„Najwyższa śmierć” Douglasa Dunna

Łowiąc z łodzi na szerokiej rzece
Wydobyto zwłoki, jej czarne włosy jak ogromny chwast,
Hak utkwił w czarnym kirze o niezwykłych wzorach.

Znaleźli się inni. Ludzie setkami otoczyli łódź,
Niektórzy odwracali się, ich twarze białe jak poduszki.
Zgubiłem wiosła, i rzeka przyspieszyła.

Na ścieżce flisackiej setki mężczyzn
Pędziło razem z odpływem, śpiewając i, od niechcenia,
Wpychając czasem jakichś nieszczęsnych głupców do rzeki.

Śmierć, najlepsza ze wszystkich misteriów,
Warstwa po warstwie złuszcza twoją tajemnicę,
Aż wszystko, co zostaje, to muł nie do wyjaśnienia.

Za późno, to ja sam.
Za późno, moje serce to wspaniały szczyt.
Za późno, wszyscy martwi w rzece to moi przyjaciele.
.
napisał Douglas Dunn
tłumaczył Piotr Sommer

kamienie na brzegu morza, foto
źródło grafiki

2 odpowiedzi na “„Najwyższa śmierć” Douglasa Dunna”

  1. Awatar signe
    signe

    piękny wiersz

  2. Awatar Moon

    Tak, piękny.

Dodaj komentarz

Iskierki
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.