Wielkanoc 2018

„Ostatnia wieczerza” z 1886 roku – namalowana przez Fritza von Uhde (1848-1911). Wieczerza bardziej współczesna, a nawet jeden z mężczyzn przypomina osobę malarza. Może tylko porozmawiają o czymś ważnym i pójdą do normalnego życia, może nic złego się nie stanie… Za parę dni Chrystus odwiedzi rodzinę na czasie posiłku, co widać na dwóch kolejnych obrazach. Malarstwo nowotestamentowe spotyka XIX-wieczny świat zwykłych ludzi, takich jakimi byli apostołowie.

„The Last Supper” (1886) – Fritz von Uhde / „Ostatnia wieczerza”
„The Mealtime Prayer”/”Grace before the Meal” (1885) – Fritz von Uhde / „Modlitwa przed posiłkiem”
„Christ with a Farm Family” (ca. 1887–88) – Fritz von Uhde / „Chrystus z rodziną”

***
Miłych i spokojnych Świąt Wielkanocnych!

Rozmyślania na październik – od teozofa K. Chodkiewicza

Rozmyślania na październik, pochodzące z „Rozmyślań na poszczególne miesiące” (1934) Kazimierza Chodkiewicza (1992-1980) – filozofa, ezoteryka i teozofa oraz legionisty, oficera i członka loży „Orzeł Biały” zakonu Le Droit Humain.

PAŹDZIERNIK
Nazwę swą wywodzi od paździerzy, odstających przy czesaniu włókien lnu i konopi. Pracuje ludek miejski z włókien ciała rośliny, tkając białe lniane płótno, płótno białe, z którego skrzętne gospodynie wykroją i uszyją potem śnieżnobiałą koszulę. Biała szata, to symbol dobroci, czystości i niewinności. Piękny to symbol, jakże jednak często pod tą, o nieskalanej białości, szatą kryje się dusza czarna, pełna jadu, złości i przewrotności?! Ileż to dusz żyje dziś między nami, dusz siejących zło i zniszczenie na wszystkie żyjące dokoła stoty. Gdzie przejdzie taki zły człowiek, zostawia na swej drodze same klęski, krzywdy i nieszczęścia. I dopiero człowiek odrodzony duchowo, człowiek, który duchem wgląda już w świat ducha i widzi nieustanny związek między światem materii a strefą ducha — rozumie, że nie wolno krzywdzić żadnej istoty, że każdy twór ma prawo do życia, do życzliwości i opieki ze strony tworów wyżej posuniętych w rozwoju. Każda rzecz żyjąca czy martwa ma swą duszę. Wydawać się to może śmiesznem nam dzisiaj we wieku pary elektryczności, ale mądrość starożytna dawno już do tej prawdy doszła życie odpowiednio do tego układać kazała.
Panteon bramiński zaludniał świat cały 33 milionami duchów, każdej rzeczy, każdemu źdźbłu trawy przyznając swego geniusza, biblia uczy nas, że gdy wchodzimy do domu, mamy mu rzec: „pokój temu domowi”, t.j. pozdrowić geniusza opiekującego się tym domem. Rzymianie nie nadarmo czcili swe Lary i Penaty jako duchów domowego ogniska, nasze zaś starosłowiańskie podania szeroko mówią nam o duszkach lasów, pól i rzek, o gnomach, skrzatach i krasnoludkach.
Każda rzecz i każda istota ma swą duszę, a rzeczy mają pamięć — psychometria dowodzi tego. I każdą życzliwość naszą, każde cieplejsze słowo, każdą pomoc z naszej strony zapamięta każdy twór i kiedyś – jak powiada Sedir¹) – w domu białym ojca zejdą się te wszystkie duszki tworów, którym udzieliliśmy pomocy czy opieki, dla których byliśmy wyrozumiali i życzliwi, które przy nas się czegoś nauczyły i skorzystały dla swego rozwoju — i w kornych słowach dziękować będą nam duchom jasnym za pomoc i opiekę. Dlatego nie zabijajcie niepotrzebnie i złośliwie zwierząt nawet najdrobniejszych, nie niszczcie roślin, nie łamcie drzew i kwiatów, nie klinijcie i nie wyzywajcie żadnej rzeczy napozór martwej, bo w każdej rzeczy tli się życie w innej, nie widocznej dla nas formie, każda rzecz ma prawo wymagać od nas życzliwości i opieki. Życia nie dajemy, zatem nie wolno go żadnemu tworowi odbierać, chyba że konieczność tego wymaga – ale i wtedy należy to robić bez sprawiania specjalnej boleści i bez torturowania. Tak pojęty stosunek nasz do innych tworów uczyni z was prawdziwych dobroczyńców i opiekunów całego waszego otoczenia, dzielnych pionierów i przewodników dla wszystkich istot, posuwających się mozolnie po stopniach rozwojowego cyklu.”

Pogrubienia pochodzą ode mnie, a pisownia przedwojenna w większości przypadków została poprawiona na współczesną. | Tekst wypatrzony na kanale „BezChaosowania”.

"Vixen", autor: Mark Hearld, 2015
Autor: Mark Hearld, „Vixen”, 2015

Fragment artykułu o teozofii na Wikipedii:

„Mottem teozofii jest 'Nie ma religii wyższej niż prawda’. Według Bławatskiej, teozofia nie jest religią, lecz systemem myślowym możliwym do pogodzenia z niektórymi zorganizowanymi wyznaniami takimi jak buddyzm czy hinduizm. Pod koniec XIX wieku silnie wpłynęła na wolnomularstwo, zwłaszcza loże Le Droit Humain. Ze sprzeciwu wobec teozofii Rudolf Steiner stworzył antropozofię. W uproszczonej wersji idee teozoficzne przeniknęły do masowej świadomości, dając początek ruchom New Age.” /żródło/

Red leaf and red squirrel by Andre Villeneuve on 500px.com
Red leaf and red squirrel by Andre Villeneuve on 500px.com

Wielkanoc na Wschodzie

W tym roku Wielkanoc w Kościele Prawosławnym i w innych Kościołach obrządku wschodniego wypadła dopiero 1 maja. Nazywana jest tam Paschą lub Zmartwychwstaniem Chrystusowym (Pańskim).

Stara wiara ortodoksyjna, ta która przybliża do dawnych czasów. Pełnia barw, ich jaskrawość, bogata ornamentyka, symbole i napisy. Tak jakby człowiek chciał przez to znaleźć się bliżej Boga. Bliżej czegoś Duchowego i Radosnego.

A w średniowieczu „w każdym kościele mieszkał Bóg” i świat był dużo prostszy, jak mówił ktoś w filmie o którym może niedługo napiszę.

Obrazki głównie z Rosji i Serbii. W tym stare pocztówki oraz obrazy Borisa Kustodijewa (1878-1927).

wielkanoc-na-wchodzie
źródło: RussianArt&Culture

https://twitter.com/academ_foto/status/726607814274244608

https://twitter.com/hash4tags/status/726652074826563584
https://twitter.com/Moscow_2life/status/723753999703351296

Rzeczywistość jako zasada wzajemności

Cytat z pewnego wpisu na blogu Signe: „Chińczycy postrzegają rzeczywistość jako nieskończoną sieć wzajemnie przeplatających się strumieni energii, w której chwilowe krzyżowanie się przepływów reprezentują wydarzenia rozgrywające się w czasie i przestrzeni.”

Wyobraziłam sobie te strumienie energii jako zielone ciągi z znaków (jak w filmie „Matrix”).

To nawet chyba nie ma związku, ale ładnie wygląda…

Równowaga świąt według Belloca

Dzień Wszystkich Świętych (1 listopada) równoważy rok. I stanowi przeciwwagę dla Dnia Wszystkich Głupków (1 kwietnia).

— napisał francusko-angielski pisarz, przedstawiciel katolickiego nurtu w literaturze angielskiej, Hilaire Belloc w swej powieści „The Four Men: a Farrago” (1911).

Ilustracja przedstawiająca stary dom z zaciszną drogą prowadzącą do wejścia, w tle zarysowane drzewa i delikatne chmury, wraz z tekstem 'Pierwszy listopada 1902' oraz fragmentem opowieści.
Strona z tekstem, przedstawiająca fragment opowieści o posiłku, z postaciami rozmawiającymi i opisującymi swoje doświadczenia.

Inne myśli Belloca:

„Ty jesteś moim kotem, a ja jestem twoim człowiekiem.”

„Jedna tylko rzecz na tym świecie różni się od innych. Ma ona osobowość i siłę. Kiedy ktoś ją odkrywa, gwałtowanie kocha lub nienawidzi. To Kościół katolicki. Wewnątrz tego domostwa ludzki duch znajduje swoje schronienie. Poza nim jest noc.”

„Statistics are the triumph of the quantitative method, and the quantitative method is the victory of sterility and death.”

„I have wandered all my life, and I have also traveled; the difference between the two being this, that we wander for distraction, but we travel for fulfillment.”

„Loss and Possession, Death and Life are one.

There falls no shadow where there shines no sun.”

„Obdarzony ciętym humorem i magnetyczną osobowością, uwielbiał wykładać, przekonywać, spierać się. Jak napisał jeden z jego biografów, czuł się w świecie jak w domu, ale zarazem doskonale wiedział, że czuć się tutaj jak w domu to złudzenie. (…) Za życia przyczynił się do licznych konwersji [na katolicyzm] wpływowych Brytyjczyków, między innymi G.K. Chestertona.”

Tak o autorze napisał ks. Tomasz Jaklewicz  w tekście  „Katolik Belloc” (z którego też pochodzi cytat o katolicyzmie).

„Z wykształcenia był historykiem. Zaprzyjaźniony z Gilbertem Chestertonem, z którym wspólnie publikował i występował przeciwko m.in. George’owi Bernardowi Shawowi i Herbertowi Wellsowi. Był krytycznie nastawiony do idei zarówno kapitalistycznych, jak i socjalistycznych, odrodzenie współczesnego mu społeczeństwa widział w powrocie do katolicyzmu i myśli średniowiecznej. Był jednym z twórców dystrybucjonizmu.”

***
Pisał również utwory dla dzieci. Np. „A Moral Alphabet” (1899) >> książka online
Żałobę po wcześnie zmarłej żonie nosił od końca życia.
Sprawia wrażenie człowieka z „piękniejszej epoki”; poprzez całokształt swojego życia, poglądów, twórczości, jak i przez swoją wiarę. Wiarę, której teraz nam brakuje lub zupełnie nie brakuje.