-
„Najwyższa śmierć” Douglasa Dunna
Łowiąc z łodzi na szerokiej rzece Wydobyto zwłoki, jej czarne włosy jak ogromny chwast, Hak utkwił w czarnym kirze o niezwykłych wzorach. Znaleźli się inni. Ludzie setkami otoczyli łódź, Niektórzy odwracali się, ich twarze białe jak poduszki. Zgubiłem wiosła, i rzeka przyspieszyła. Na ścieżce flisackiej setki mężczyzn Pędziło razem z odpływem, śpiewając i, od niechcenia,…
