-
„Liście” Dereka Mahona
Więźniowie nieskończonego wyboru Wybudowali sobie dom W polu pod lasem I żyją w pokoju. Jest jesień, i martwe liście W drodze do rzeki Pukają do okien jak ptaki Lub odbijają się na drodze. Jest gdzieś przyszłe życie Martwych liści, Stadion wypełniony wiecznym Szelestem i poszeptem. Gdzieś w niebie Straconych przyszłości Te życia, które mogliśmy przeżyć…
