Jesienne śledztwa

/szkic/

Inspektor Kluczyk czuł, że zbliża się zimna, mokra i ponura jesień. Przeczuwał, że wraz z nią zbliża się ciężkie, smutne, przeszywające dreszczem grozy śledztwo. Może zabójstwo w małym drewnianym moteliku w górach; sprawa przy której brak jakichkolwiek śladów, poszlak… brak nawet ofiary. Tylko czuć, że stało się coś bardzo złego, mgliście mrocznego, przerażającego do szpiku jestestwa, coś co nie pozwala spać miejscowej społeczności. Nie pozwala nawet spokojnie mieszać cukru w herbacie.

Inspektor znał te klimaty. Wczesne poranki gęste od nowych podejrzeń; późne wieczory nadmiernie obciążone zmęczeniem i napięciem. Śledztwa po których przybywa siwych włosów i leków nasercowych w apteczce.

I pamiętał ból istnienia, jaki go w takich czasach ogarniał. Ktoś musiał to śledztwo przeprowadzić do końca, ktoś musiał być pierwszym poznającym straszną prawdę.

***
jesień 2016

czarny-kot
Autorka ilustracji – Anna Hollerer

Zostaw odpowiedź