Poniżej zdania rozpoczynające dwie najbardziej kultowe powieści sióstr Brontë, czyli „Dziwne losy Jane Eyre” i „Wichrowe Wzgórza”.
Początek „Dziwnych losów Jane Eyre” (1847) Charlotte Brontë (1816-1955):
„Niepodobna było tego dnia wyjść na spacer. Rano co prawda snuliśmy się z godzinę po bezlistnym ogrodzie, ale po obiedzie (pani Reed, gdy nie było gości, jadała wcześnie) chłodny wiatr zimowy napędził tak ciemne chmury i deszcz tak przenikliwy, że dalsze przebywanie na świeżym powietrzu stało się niemożliwe.
Rada byłam z tego; nigdy nie lubiłam długich spacerów, zwłaszcza w chłodne popołudnia — tak się obawiałam tych powrotów do domu o zmroku ze zmarzniętymi palcami u rąk i u nóg, z sercem ściśniętym upomnieniami Bessie, naszej bony, i upokorzonym w poczuciu, że Eliza, John i Georgiana Reed o tyle zręczniejsi i silniejsi są ode mnie.”
(tłumaczyła T. Świderska)

Początek „Wichrowych Wzgórz” (1847) Emily Brontë (1818-1848):
„1801
Wróciłem właśnie z wizyty u mego gospodarza, sąsiada-samotnika, z którym będę musiał utrzymywać stosunki. Okolica naprawdę piękna! W całej Anglii nie znalazłbym chyba drugiego tak odludnego miejsca. Prawdziwy raj dla mizantropów – w sam raz dla takich jak ja i pan Heathcliff. Cóż za typ! Z pewnością nie odgadł, jaką poczułem do niego sympatię od chwili, gdy na mój widok czarne jego oczy zamigotały podejrzliwie, a palce stanowczym gestem wsunęły się głębiej za kamizelkę.
– Pan Heathcliff? – zapytałem.
Skinął głową.
– Jestem Lockwood, pański dzierżawca. Poczytywałem sobie za obowiązek złożyć panu moje uszanowanie zaraz po przyjeździe. Mam nadzieję, że nalegając tak usilnie na wynajęcie mi Drozdowego Gniazda nie sprawiłem panu kłopotu. Dowiedziałem się wczoraj, że miał pan zamiar…
– Drozdowe Gniazdo jest moją własnością – przerwał mi szorstko. – Gdybym mógł tego uniknąć, nie pozwoliłbym, by mi ktokolwiek sprawiał kłopot. Wejdź pan!
To ‚Wejdź pan’, wymówione przez zaciśnięte zęby, brzmiało jak: ‚Idź do diabła!’ Nie zdradzał chęci otworzenia bramy. To zachęciło mnie do przyjęcia zaproszenia. Zaciekawił mnie człowiek, który wydał mi się jeszcze większym odludkiem niż ja sam.”
(tłumaczyła J. Sujkowska)
Zwróciłam uwagę na motyw wyjścia/powrotu na początku każdej z powieści. Może słusznie, bo – jak później doczytałam – polski badacz Eryk Ostrowski (ur. 1977) stawia tezę, że to Charlotte Brontë napisała wszystkie dzieła sióstr Brontë.
„W książce Charlotte Brontë i jej siostry śpiące Eryk Ostrowski sugeruje, bazując głównie na analizie samych tekstów literackich, że autorką wszystkich dzieł sióstr Brontë była najstarsza z nich: Charlotte Brontë. Autor uważa, że Charlotte przypisała autorstwo kilku swoich powieści młodszym siostrom, aby zabezpieczyć ich egzystencję na wypadek śmierci ojca.” /Emily Brontë, Wikipedia/
