-
T. S. Eliot – „Wiatr zerwał się o czwartej rano”
Wiatr zerwał się o czwartej rano Wiatr zerwał się, uderzył w dzwony Chwiejne pomiędzy życiem a śmiercią Tutaj w sennym królestwie śmierci Budzi się echo walk szalonych Czy to sen czy co innego Że powierzchnia poczerniałej rzeki Jest obliczem, co poci się łzami? Łuna obozu potrząsa włóczniami. Tutaj zza tamtej rzeki śmierci Tatarscy jeźdźcy grożą…
