-
William Peskett – „Gwiazda i morze”
Ta gwiazda, którą widzę teraz wmieszaną w jasny telegraf nocy, dawno się wypaliła i wybuchła. Powolna wędrówka oparów jej światła przez przestrzeń pozwala na moment zajrzeć w przeszłość. Radosny podróżnik w czasie zapominam, co dzieli mnie od prawdy. Chłodna woda z południa wytapia się mrocznie z połyskliwej czapy. Siedem lat minie, zanim prądy płynące z…
-
William Peskett – „Astronauta spogląda w dół”
Tam właśnie żyjemy, gdzie pośród niewidocznych gwiazd krzyżują się wszystkie nasze ścieżki, gdzie wirująca masa przyciąga wszystkie nasze rekwizyty, przyciąga naszą krew. To pod tym twardym sklepieniem próbujemy przetrwać. Jak srebro ryby przytwierdzonej do połaci oceanu jesteśmy zniewoleni i wolni; kiedy nadchodzi noc bierzemy w zęby diament za diamentem i miażdżymy niebo. Cali nieważcy rozrywamy…
-
William Peskett – „Łodyga życia”
Nie chcę żeby mi ciągle mówiono o moich kościach albo pokazywano barwny przekrój wnętrza mojego ludzkiego ciała. Nie chcę wiedzieć, co moje flaki, jak moje flaki ani dlaczego moje flaki. Nie chcę już słyszeć o nikłej łodydze życia o której wciąż nic nie wiemy, tej łodydze życia z ziarna czasu która jakimś cudem wiąże ciało…
-
William Peskett – „Narodziny i śmierć”
Narodziny i śmierć, moje dwa ścisłe nawiasy, jak dwaj starzy przyjaciele w tłumie próbujecie się przepchać na miejsce spotkania i jak dwaj ościenni tyrani zagrażacie ekspansji mojego życia i wypełniacie moje myśli mną jedynie. . napisał William Peskett tłumaczył Jarosław Anders
