Eugenio Montale – „Skrobaczka”

Czy sądzisz, że pesymizm
istniał naprawdę? Gdy patrzę
dookoła — nie dostrzegam śladu.
W nas też żadnego głosu
skargi. Mój płacz to tylko dysonans
wzbogacający harmonię wielkiego
Eldorado, którym jest Jutro.
Wyskrobaliśmy skutecznie
najmniejszy nawet wybuch myśli. Teraz
wszystkie barwy lśnią na naszej palecie
z wyjątkiem czerni.

(1962-1970)
/napisał Eugenio Montale/
/tłumaczyła Anna Cierniakówna/

Izaak I. Lewitan - "Burzowy dzień"
Izaak I. Lewitan – „Burzowy dzień” (1897)

2 myśli w temacie “Eugenio Montale – „Skrobaczka”

  1. Zachwycajace. Dawno nie doznałam tak pozytywnych emocji. A pesymista .. rzeczywiście widzi wszędzie czerwone światło, optymista zielone, a rzeczywistość(?) jest chyba czarno biała, ale świat już mieni się wszystkimi barwami ….. nad cd. muszę jeszcze pomyśleć ….

    Serdeczności zachwycone

    Polubienie

  2. Mnie też ten wiersz zachwycił od pierwszej chwili. Niesamowite operowanie słowem i symbolem. Pojawia się tu bliski mi sposób opisu rzeczywistości.

    Powróciłam do poezji Montalego po latach, kiedyś mniej go rozumiałam. Może warto przypominać go od czasu do czasu.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do veroniso Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.