Ktokolwiek jesteś, z domu o wieczorze,
ze znanych kątów wyjdź i stań na dworze;
dom twój przed sobą ma tylko przestworze:
ktokolwiek jesteś.
Oczyma teraz znużonymi, które
z progiem szczerbatym zwykły się rachować,
smutne, samotne drzewo dźwignij w górę
i czarnym kształtem w niebo je wyprowadź.
Oto stworzyłeś świat, co jest potężny,
co się z milczenia niby słowo rodzi.
Gdy wola twoja treści w nim dochodzi,
on już twym czułym oczom niedosiężny…
.
napisał Rainer Maria Rilke
tłumaczył Adam Pomorski


Znam Rilkego od strony związku z Lou Andreas Salome, obudziłaś wspomnienia;) głębokiej lekkości – dzięki;)
PolubieniePolubienie
Czytałam trochę o jego związku z Lou Salome.
Nie analizuję za bardzo życiorysów twórców przy czytaniu poezji. Zajmuję się samym utworem.
PolubieniePolubienie
Podzielam zdanie Moon i poezja stanowi dla mnie „zamknięty,obrębny świat” istniejacy niezależnie od rzeczywistego,czy to będzie zyciorys twórcy,czy polemika z jego chomikiem.
Natomiast przekora zwyciężyła i jednak rzuciłam okiem na życiorys Rilkego, niezwykłe epitafium jakie napisał przed śmiercią i kazał wyryć na nagrobku.
Różo, sprzeczności czysta, pragnienie,
by stać się snem niczyim pod tylu
powiekami.
(przeł. A. Lam)
Cóz za ironia,podobno zmarł po infekcji wywołanej ukluciem kolca róży.
Wspanialy wiersz „wprowadziłaś” z……… milczenia:))
Bogactwo znaczeń pozasłownych…a jednak.
PolubieniePolubienie