Siedzimy przed telewizorem i oglądamy te same filmy/programy, co roku te same. „Potop”, „Kevin sam w domu”, programy z kolędami, itp. Kiedyś ludzie siadali przy piecu, kominku i śpiewali kolędy, w naszym dawnym chrześcijańskim świecie. Powtarzalność pewnych czynności, rytuały, które pomagają nam przetrwać, czuć się szczęśliwszymi.
***
Szczęśliwych Świąt!
stara kartka bożonarodzeniowa (1911) „Radosnych Świąt”stara kartka bożonarodzeniowa, kot przed kominkiem, „Wesołych Świąt”
Wiem, czyj to las: znam właścicieli.
Ich dom jest we wsi; gdzieżby mieli
Dojrzeć mnie, gdy spoglądam w mroku
W ich las, po brzegi pełen bieli.
Koń nie wie, czemu go w pół kroku
Wstrzymałem: żadnych zagród wokół;
Las, lód jeziora – tylko tyle
W ten najciemniejszy wieczór roku.
Dzwonkiem uprzęży koń co chwilę
Pyta, czy aby się nie mylę.
Tylko ten brzęk – i świst zawiei
W sypiącym gęsto białym pyle.
Ciągnie mnie w mroczną głąb tej kniei,
Lecz woła trzeźwy świat nadziei
I wiele mil od snu mnie dzieli,
I wiele mil od snu mnie dzieli.
/napisał Robert Frost (1874-1963)/ /tłumaczył Stanisław Barańczak/
Stopping By Woods On A Snowy Evening
Whose woods these are I think I know. His house is in the village, though;
He will not see me stopping here
To watch his woods fill up with snow.
My little horse must think it’s queer
To stop without a farmhouse near
Between the woods and frozen lake
The darkest evening of the year.
He gives his harness bells a shake
To ask if there’s some mistake.
The only other sound’s the sweep
Of easy wind and downy flake.
The woods are lovely, dark, and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep,
And miles to go before I sleep.
***
Najciemniejszy wieczór w roku… może właśnie Wigilia. Jego dom jest we wsi… kościół, dom Boga. I mile drogi bezsennej do Snu Wiecznego… /taką interpretację kiedyś znalazłam/
„Zaduszki” Konwickiego. Rozmaite oblicza samotności. Miłość obok śmierci, śmierć dodaje sensu miłości.
Minęła wojna, nadeszły nowe czasy. Stary, chorujący Żyd czeka na śmierć w rodzinnym miasteczku. W czasie wojny stracił najbliższą rodzinę oraz większą część majątku. Najbliżsi na cmentarzu i stare miejsca, do których jest przywiązany; to wszystko powstrzymuje go przed wyjazdem do krewnych za granicę. Nagle w miasteczku pojawia się para młodych ludzi, którzy, tak jak Goldapfel, ocaleli z zawieruchy wojennej. Przyjechali, aby odnaleźć swoją miłość i w tym celu muszą rozliczyć się z demonami przeszłości. Zatrzymują się w hoteliku, w którym mieszka żyjący już tylko przeszłością Goldapfel, który teraz zaczyna szukać kontaktu z nowo przybyłymi, bo, jak sam mówi, może ogrzać się ich ciepłem. Ciepłem szczęścia innych ludzi, tym czego prawdopodobnie brakuje mu w miasteczku.
Goldapfel mówi: „A jak traficie państwo drugi raz do naszego miasteczka, to ja będę czekał. Jeżeli dożyję… „
„Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości.”
– Jim Morrison
„Kochaj innych, tych, którzy ci zostali, i mów im to. Nie zwlekaj. To jedyna rzecz, której śmierć może nas nauczyć: że nie ma nic pilniejszego jak miłość.”
– Éric-Emmanuel Schmitt
„Miłość, która zaprawdę rzadko występuje w życiu w stanie czystym, po śmierci jaśnieje na wszystkie strony i jest najczęstszym z uczuć.”
– Erich Maria Remarque
„Bo zdążyli razem już tyle przeżyć, żeby pojąć, że miłość jest miłością o każdej porze i w każdym miejscu, ale im bliżej śmierci, tym bardziej jest intensywna.”
– Gabriel García Márquez
„Zaduszki” Konwickiego – wóz z wieńcami zaduszkowymi
Klon krwawy i żółta lipa
liście, listeczki sypią.
Zrzuca je ptak lecący,
strąca osa niechcący.
Wiatrowi na płacz się zbiera,
że liście się poniewiera;
chodzi dołem
i górą i zbiera je oburącz,
i płacze nad nimi deszczem,
po gałęziach je mokrych wiesza.
Nic z tego … Oczywiście.
Potem mówią, że wiatr zrywa liście.
Jest w świetlistości przedjesiennych zmierzchów
Tkliwy, tajemny czar zadumy,
Złowieszczy blask i barwność drzew w rozpierzchu,
Czerwiennych liści lekkie, czule szumy.
I cichy błękit, co się mgliście chmurzy,
Że ziemia wokół smutnie sierocieje,
I jak przeczucie nadchodzącej burzy
Czasem porywczy, chłodny wiatr zawieje.
Znużeniem wszystko, wyczerpaniem tchnie,
Uśmiechem cichym schyłku i więdnienia,
Co u rozumnej się istoty zwie
Podniosłą wstydliwością jej cierpienia.
***
Wiersz pochodzi z tomu „Gusła” wydanego w 1930 roku. W następnym roku, w wieku 27 lat, poeta zmarł na gruźlicę. Pod koniec życia odbywał dłuższe kuracje, głównie w Worochcie na Huculszczyźnie.
Moja wiara
Chciałbym, ażeby do mnie przyszedł Ktoś najbardziej Prosty,
Taki, jak na maszty brane polskie sosny.
Żeby mi powiedział słowo jedno tylko – Synu,
I aby odszedł. I żeby zostawił bladą woń jaśminu.
Przypadłbym na kolana i znieruchomiał ze zgrozy.
A boską białość rozpięłyby przede mną brzozy.
„Bardzo wielu ludzi o wielkim poczuciu humoru broni się właśnie humorem przed absurdem życia, przed lękiem…”
— powiedział o Mrożku Tomasz Jastrun w radiu.
***
Tak proste i tak trudne. Ogarnąć
chaos i absurd humorem.
Jak gdyby nigdy nic.
Udać, że nas nie obchodzi.
Że tylko śmieszy.
Czasami do rozpuku.
Ile odwagi trzeba.
Aby zabić lęk.
Poniżej wklejam wybór ogłoszeń drobnych dokonany przez Krzysztofa Kąkolewskiego. Teksty z czasów PRL, poprzedzone krótkim wstępem autora, zawarte w „Dzienniku Tematów. Części drugiej”, wydanym w 1985 roku. A potem, jako suplement, opis śmieciowiska z „Dziennika tematów. Części pierwszej” (1984).
»Literatura z ogłoszeń – od opublikowania reportażu „Trzy złote za słowo” wiele lat wycinałem drobne ogłoszenia. Już nie szedłem ich tropami. Zostawiłem je nie rozszyfrowane. Dramaty opowiedziane w czterech wierszach petitem, tajemnice opublikowane w milionach egzemplarzy. Tylko cena za słowo od tamtych czasów wzrosła.
„Panią, która w dniu 17 grudnia 1971 roku na poczcie przy ul. Senatorskiej siedziała na sali przy stoliku naprzeciw mnie i widziała pana, który nic nie mówiąc, usiadł przy tymże stoliku, uprzejmie proszę o skontaktowanie…”
„Uratujecie nasze małżeństwo, wynajmując nam mieszkanie. Tel…”
„Mężczyznę, który leczył się w szpitalu przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie na początku listopada 1973 r. i był świadkiem testamentu S. F. lub posiada na ten temat jakiekolwiek wiadomości proszony o porozumienie się osobiste lub listowne z A. W….”
„Poszukuję świadków wypadku, w którym zginął mój mąż na trasie Sierpc – Warszawa, półtora kilometra przed Drobnem, kwietnia 1977. Wielka Sobota, między godz. 16 a 18…”
„Kleopatra 38 92 57”
„Szczęśliwy ojciec, który kupował kwiaty do kliniki w kwiaciarni przy Krak. Przedmieściu 69, zostawił większą sumę pieniędzy. Są do odebrania.”..”
„Rzeźbę białą, marmurową, powyżej 60 cm kupię…”
„Pana kominiarza, który nocował u mnie na wiosnę 1964 r. w miejscowości Krzywa Góra pow. Włocławek, proszę o zgłoszenie się do Iławy ul… Zwrócę wszystkie koszty związane z podróżą”.
„Wierszem laurki, jubileuszowe wiwaty, słowa najszczersze, miękkie lub… cięte… jak kwiaty. Na zamówienie. ‚Klara’, godz. 17-19, tel…”
„Do trzech rewelacyjnych scenariuszy filmów fabularnych przyjmę wspólnika z gotówką 15 000 zł do sfinansowania przetłumaczenia na angielski, francuski…”
„Kto był świadkiem podczas Powstania Warszawskiego, w jakiej dzielnicy i w jakim zgrupowaniu walczył Henryk W., ps. ‚Olek’, kapral, proszę o powiadomienie matki, Malwiny W. …”
„Organizatorzy wyprawy śladem Amerigo Vespucci apelują do sympatyków żeglarstwa. Służ nam radą i pomocą, pisząc na adres…”
„Koleżanki, które w 1909 r. w Krakowie fotografowały się ze mną w małej grupie, proszę o przesłanie odbitki tej fotografii na adres: Londyn SW 15 … za zwrotem kosztów. Na odwrocie fotografii były imiona: Maryla Br., Irena H., Ewa-Eugenia W., Janina P., Tekla Kr., Maria Iłł., Mila (Józefa) M., Apolonia St.”
„S. Działacz proszony jest o zgłoszenie się na adres Nowolipie 2 pok. 150 w wiadomej sprawie. Warunki będą dotrzymane”. .
„Nagroda 500 zł! 2 lutego w godzinach wieczornych przy trasie tramwaju 25 zabrano mi 3500 zł w stanie zaniku pamięci. Pamiętam, że mężczyzna, lokując mnie w taksówce, brał pieniądze. Przy zajściu były osoby, które zapisały nazwisko tego mężczyzny. Proszę o skontaktowanie się…”
„Spłoszony koń, lat 12, kary, zaginął 10 stycznia br. w godzinach wieczornych w okolicy ul. Woronicza. Proszę o wiadomość…”
„Oddział Ruchowo-Handlowy PKP ogłasza publiczną sprzedaż nie odebranych bezdokumentowych przesyłek oraz przedmiotów znalezionych”.
„Dawnych przyjaciół Iwony S. ze Szczecina poszukuje Janusz G. Wiadomość…”
„23 maja ok. godz. 14.50 na ul. Targowej przy Białostockiej samochód Mercedes uderzył przechodzącą przez jezdnię staruszkę. Po wypadku kierowca umieścił ranną w swoim samochodzie, odwiózł do szpitala praskiego, pozostawił w izbie przyjęć i oddalił się. Kobieta w tym samym dniu zmarła. Świadków tego wypadku prosi się o zgłoszenie…”
„Lalu, wujowie z Racławickiej bardzo cię proszą, wróć do nich do Warszawy albo napisz, lub zadzwoń. Kochana, bardzo prosimy”.
Ogłoszenie przylepione do ściany na rogu domu Nowego Światu i Rutkowskiego: „Apel do uczciwych serc. Kto widział? Zajście w tym miejscu w dniu 26.3.72, niedziela handlowa. Listy kierować:…”«
SUPLEMENT
»Śmieci wysypane z ciężarówki nad rzeką w lesie około Otwocka. „Corrida. Cukierek”. Skład. Wytwórnia „Bałtyk”. Puszka: karp po żydowsku. „Ingrediencje”. Wycinek gazety: „Użyteczne społecznie”. Zaadresowana koperta. Rozbite lusterko. Żyletki „Polsilver”, około stu. „Wiśnia. Cukierek”. Różaniec. Zmiażdżone krzesło. Kalosz, rozdarty, z lewej nogi. Para trampek dziecięcych. „Fotopan 17 din. Chroń przed światłem”. Butelka. „Rubin. Wino owocowe”. „Sezamki Jaffa. Skład: ziarno sezamowe”. „Katarzynki popularne, Kopernik, Toruń”. „Wódka czysta. 40° „. Żyletka „Silver”. Garnek bez dna. Patelnia. Łatki „Rapid” do wulkanizowania na gorąco. „Pieklik. Sód sodowa kwasu dwuchlorofenyloctowego” selektywny środek pielenia chwastu. Nr. rej. Min. Zdr. 63/Tr. Szczegółowy przepis użycia wewnątrz. Trzymać w opakowaniu zamkniętym z dala od środków spożywczych”. Drzwi do baraku z wybitą szybą. Napisy na drzwiach: „Ty suko”. „Wziąłem 1/2. Oddam jutro”. „Zamknięte. Co jest? Kiedy będziecie?” Opiłki. Bilet wstępu do kina. Cena. Godzina. Trzcina i tynk odwalony ze ściany. „Szampon do delikatnych włosów. Wzmacnia”. „Dodoni. Orange juice. Made in Grece”. „Olej do silników z zapłonem dwusuwowym. Zawiera dodatki przeciw utlenianiu”. Siatka do włosów. Błotnik od samochodu marki „Warszawa”, przerdzewiały. Bateria do latarki kieszonkowej „Centra”. Koszula męska, gnijąca. Pojemnik na 24 jaja. Puszka po politurze. Krem Nivea. Plastykowa okładka do dowodu osobistego. List podarty w strzępy: „… tak nie można, bo jeśli…” Opona. „Sok jabłkowy, klarowany”. Półmisek w zielone róże, utłuczony. „Skrzat, płyn do mycia”. „Pasta do zębów”. Noga lalki. Tygodnik „Kulisy” – zszywka z całego roku. Gumowa piłka bez powietrza. Słoik. Dżem malinowy, skład…” „Grzybowa w proszku. Sposób…”. „W odpowiedzi na pana pismo…”. Różaniec i list, w którym są nazwiska, adresy.«